Obawiam się, że z lepperyzmem wojaczka jest beznadziejna. To znów wylazł demon tumaństwa, który w Polsce ma rządy dusz. Homo sovieticus contra człowiek rozumny. Niestety- tzw. intelygent, kojarzony przez większość z "kapitalizmem" ma przechlapane u owej większości, kojarzącej się dobrowolnie z socjalizmem.Tęskniącej za nim. Nawet, gdy nazywa go cudacznie "społeczną gospodarką rynkową". Dla owej większości uosobieniem wrednego intelygenta jest L.Balcerowicz. Zaś uosobieniem "swojaka", przyjaznego, dzielnego, cham z chama, jest A.Lepper. Akcje takie jak z "kretynem" są efektowne, śmiszne, brawo... ale do kogo adresowane? Do inteligentów? Oni wiedzą co to Lepp.
A tzw. "prosty człowiek" nie ma komputera (czasem ma go jego dziecko), i nie czyta "Wyborczej". A o wyborach, niestety decyduje właśnie owa "prosta" większość. Musi dostać po zadku, stanąć przed ścianą,zrozumieć, że bez bólu nie wyjdzie się z poPRL-owskiej bidy...Że ucieczka w zasiłki, renty, emerytury daje bankructwo. Że- po prostu- życie jest okrutne. Musi ta kochana prostacka większość przestać wierzyć w Toto-Lotka i w kiełbasę wyborczą. Musi nauczć się wierzyć w siebie.



